poniedziałek, 3 grudnia 2012


Radni powoli wychodzili, niektórzy ociągali się zaciekawieni przyglądali się denatowi. „ Co za stadko – pomyślał Sierżant Zastawka – dziabnęli szefa i jeszcze trochę to fotki zaczną strzelać,  robota do rana mi się kłania”.

- Dzień Dobry! My się jeszcze nie znamy ! Prokurator Orędownik! – sierżant Zastawka odwrócił się i ujrzał nader osobliwą postać – był to mężczyzna ,choć w pierwszej chwili można było odnieść wrażenie, iż jest uciekinierem z krainy baśniowych trolli tudzież innych dziwnych stworów. Miał niesprecyzowany wiek mógł mieć 40 lub 55 lat, wzrost w porywach metr siedemdziesiąt i był dosłownie w całości okrąglutki , okrągłe oczka, twarz, a raczej buziunia gdyż tylko takie określenie nasuwało się zdumionemu Sierżantowi, głowa, dłonie, obwód w pasie, nawet uszy były niezwykłe – do tego te ubrania?? „Co to jest do cholery? – pomyślał Zastawka – surdut ?! czy oni go odmrozili, a może bidak zagubił się w tunelach międzywymiarowych?

- Witam! Sierżant Zastawka – wyciągnął dłoń do oczekując go dłoni Orędownika – Przed paroma minutami przybyłem na miejsce,

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz